Jak się wydobywa bursztyn? Część pierwsza
Z naszego poprzedniego wpisu zapewne wiecie, że bursztyn bałtycki powstał 40 tysięcy lat temu z żywicy drzew iglastych. Jak jednak w dzisiejszych czasach wydobywa się ten cenny surowiec? W zależności od możliwości, istnieje kilka głównych metod wydobycia złota Bałtyku, którymi wspierają się producenci bursztynowych wyrobów.
Indywidualnie zbieracze.
Pierwszą z nich są samodzielni, jednostkowi zbieracze, którzy najczęściej po sztormach czy silnych wiatrach wybierają się na plażę w celu poszukiwania wyjątkowo okazałych skarbów Bałtyku. Wyposażeni nierzadko w ultrafioletowe latarki umożliwiające poszukiwanie go w nocy, zbieracze w lokalizowaniu bursztynu przemierzają niejednokrotnie całe kilometry wzdłuż wybrzeża Mierzei Wiślanej, czy też Półwyspu Helskiego.
Podczas wakacyjnych wypraw nad morze polecamy zatem rozważyć, czy przypadkiem nie warto- nawet dla własnej przyjemności czy w ramach rodzinnego wypoczynku- wybrać się na plażę w poszukiwaniu bursztynu. Zapewne zawodowymi zbieraczami w ciągu kilku dni nie zostaniemy, ale zawsze możemy epizodycznie poznać chleb codzienny profesjonalistów.
Połów bursztynu.
Drugą, dziś już nieco zapomnianą metodą wydobycia bursztynu, jest wyławianie go ze środka morza przy pomocy specjalnie przystosowanych do tego kutrów i statków. Niegdyś, wyposażone w profesjonalny sprzęt załogi podróżowały każdego dnia w głąb morza w celu wyłowienia z jego dna najwyższej jakości surowca. Całe zespoły liczące nierzadko nawet kilkanaście osób, były w stanie w ciągu zaledwie jednej doby wyłowić wiele kilogramów bursztynu. Przy użyciu specjalnie do tego przygotowanych kijów i tyczek starano się niejako „zamieszać” piachem na dnie morza, dzięki czemu uwolniony bursztyn wypływał w słonej wodzie ponad taflę wody.
Dziś, Nawet jeżeli uda nam się podczas rodzinnego wakacyjnego wypadu spotkać poławiaczy bursztynu, pozostaje nam raczej jedynie możliwość obserwacji ich pracy na odległość. No chyba, że mamy u załogi takiej łodzi specjalne względy- wtedy przy odrobinie szczęścia, być może uda nam się dostać na pokład i przekonać się na własnej skórze, jak wyglądają codzienne zmagania poławiaczy bursztynu.
Metoda hydrauliczna- odwierty ziemne.
Trzecim, równie popularnym sposobem na wydobycie bursztynu są odwierty ziemne, dzięki którym możemy dotrzeć do surowca na lądzie, nawet w sporej odległości od linii brzegowej morza. Przy użyciu strumienia wody pod wysokim ciśnieniem, wąż z wodą kierowany jest pod powierzchnię ziemi, dzięki czemu może on „wypompować” jantar na powierzchnię. Następnie trafia on do specjalnej siatki i do roztworu solnego, aby oddzielić go od zanieczyszczeń.
Tak jak w poprzednim przypadku, do realizacji takiego przedsięwzięcia niezbędne jest skompletowanie wieloosobowej, wykwalifikowanej ekipy oraz specjalistycznego sprzętu. Przed dokonaniem kosztownych odwiertów, przy pomocy geologów, dochodzi do oceny potencjału działki- tak, aby mieć gwarancję, że miejsce odwiertu będzie trafione, a całe przedsięwzięcie opłacalne. Niebagatelne koszty opisywanej metody sprawiają, że w tej branży nie można pozwolić sobie na pomyłkę- jest ona zbyt kosztowna i zbyt czasochłonna. Dlatego też, metodą hydrauliczną zajmują się jedynie najlepsi eksperci, we współpracy z geologami.
Podsumowanie.
To tyle w pierwszej części tekstu dotyczącego połowu bursztynu. W drugiej części kończącej przedstawione zagadnienie, poruszony zostanie temat metody wydobycia, która bezdyskusyjnie dostarcza na rynek jego największą ilość. Już teraz zapraszamy zatem do lektury- druga część artykułu ukaże się na naszym blogu już za tydzień!