Bursztyn- poznaj go bliżej. Historia bursztynu cz.2

Niniejszym wpisem kontynuujemy przygodę z historią bursztynu. W poprzednim wpisie omówiliśmy sobie jego rolę w starożytności, a także przybliżyliśmy czytelnikowi trasę owianego sławą „szlaku bursztynowego”. W dzisiejszym wpisie, kontynuując tę wyprawę w głąb historii złota Bałtyku, przedstawimy Wam rolę bursztynu w średniowieczu i nowożytności.

Bursztyn w średniowieczu

Na samym początku należy zaznaczyć, że tak jak w okresie starożytnym, tak i w średniowieczu historia bursztynu znajduje swój interesujący, polski akcent. Mamy tu na myśli przede wszystkim pierwsze gdańskie zakłady rzemieślnicze zajmujące się jego obróbką. Już w VIII wieku naszej ery, na terenie obecnego Trójmiasta, znajdowały się pierwsze profesjonalne, bursztynowe pracownie. Świadczą o tym rozmaite znaleziska archeologiczne, w tym szeroki wachlarz ozdób czy biżuterii, zarówno o symbolice kościelnej jak i neutralnej religijnie- krzyżyków, pierścionków czy amuletów. Ciekawostką są także odnalezione bursztynowe kostki do gry, czy akcesoria rozrywkowe.

Bursztyn w nowożytności.

Kontynuując historyczną wycieczką w głąb bursztynu i jego kulturowego rodowodu, należy poświęcić dłuższą chwilę na analizę znaczenia złota Bałtyku w okresie nowożytnym. Już bowiem w tym okresie, jak twierdzą archeolodzy, pojawiały się pierwsze zakłady farmacji, w których doskonale zdawano sobie sprawę ze zdrowotnych właściwości jantaru. Dowodzą temu odnajdywane chociażby liczne akcesoria farmaceutyczne, między innymi naczynia służące destylacji bursztynu, a także przyrządy do jego ścierania.

Bursztynowa komnata.

Najwięcej jednak uwagi chcielibyśmy poświęcić znanemu każdemu, sławnemu na cały świat dziełu sztuki- bursztynowej komnacie. W 1701 roku pruski król, Fryderyk I zażyczył sobie wykończenie bursztynem bałtyckim swojego gabinetu w zamku Charlottenburg, znajdującemu się na terenie dzisiejszego Berlina. Zadanie to Fryderyk I powierzył bursztynowemu sztukmistrzowi z Gdańska- Andreasowi Schluterowi. Finalnie jednak, barokowy artysta był zaledwie jednym z kilku nazwisk, którym przypisać można budowę bursztynowej komnaty. Realizacja tego wybitnego przedsięwzięcia zajęła łącznie aż jedenaście lat, a jego wymiary były doprawdy imponujące- cały pokój, którego powierzchnia wynosiła aż 10,5 x 11,5 metra, okryły drobiazgowo wyselekcjonowane, finezyjne kawałki kruszywa. Układały się one zarówno w wizerunki herbów czy rozmaitych płaskorzeźb, jak i wiele innych wybitnych dzieł. W 1716 Fryderyk podarował arcydzieło Piotrowi I, który był ówcześnie carem Rosji, w ramach potwierdzenia dyplomatycznych stosunków oraz zawartego sojuszu. Finalny wygląd komnaty osiągnięto w 1770 roku i na stałe została ona umiejscowiona w jednej z rosyjskich rezydencji. Podczas II wojny światowej, Niemcy wywieźli komnatę do Zamku Królewskiego w Królewcu. W 1944 roku, pod koniec wojny, ukryto ją w zamkowych podziemiach. Od tego czasu, słuch o niej zaginął.

Poszukiwania bursztynowej komnaty.

Poszukiwania bursztynowej komnaty trwają do dzisiaj- stała się ona przedmiotem pożądania zarówno amatorskich, jak i profesjonalnych podmiotów zajmujących się poszukiwaniem zagubionych skarbów. W kulturze, bursztynowa komnata stała się symbolem utraconego skarbu, który stuprocentowo istniał w przeszłości, aczkolwiek brak jakichkolwiek konkretnych informacji na temat miejsca jej obecnego przechowywania. Według niektórych historyków, szanse na jej odnalezienie w zasadzie nie istnieją- nie brakuje bowiem głosów, że bursztynowa komnata spłonęła podczas ataku aliantów na zamek królewiecki pod koniec drugiej wojny światowej.

Podsumowanie

Podsumowując niniejszy wątek należy zaznaczyć, że bursztynowa komnata będzie zapewne obiektem zainteresowania zarówno historyków, archeologów, jak i poszukiwaczy skarbów, aż do momentu ostatecznego rozwiązania jej tajemniczego zaginięcia. A rozwiązania mogą być w zasadzie tylko dwa- albo finalnie zostanie odnaleziona, albo ze stuprocentową pewnością będzie można potwierdzić, że uległa ona zniszczeniu w wyniku działań wojennych. Do tego czasu jednak, pozostają nam zaledwie spekulacje.

I tym optymistycznym akcentem, musimy w tym momencie zakończyć opowieść o bursztynowej komnacie. Na zakończenie tego wątku chcielibyśmy Was już dzisiaj zaprosić do śledzenia naszej blogowej serii- następne wpisy pojawią się już, tradycyjnie, dokładnie za tydzień. Zapraszamy!